|
Warning: file() expects parameter 2 to be long, string given in /web0111.php on line 20 Warning: Division by zero in /web0111.php on line 22 |
|
|
|
| strona główna | encyklopedia | ciekawostki | galerie | przyjaciele e-łosia | księga gości | ankieta | linki | kontakt | |
|
|
łosie koło MysłowicJadąc samochodem w okolicach Mysłowic, uważajmy. Może się zdarzyć, że przed maskę wybiegnie nam... łoś. Pod Mysłowicami żyje bowiem trzyosobowa łosia rodzina: byk, czyli samiec, klępa (samica) i mały łoszak.
Skąd się wzięły łosie koło Mysłowic? Ano przywędrowały, prawdopodobnie z południowych obrzeży województwa. W podmysłowickich lasach zwierzęta te mają świetne warunki. W obniżeniach terenu, spowodowanych szkodami górniczymi, gromadzi się wilgoć, a to łosiom bardzo odpowiada. Poza tym w lasach nie mogą narzekać na brak pożywienia, a szczególnie drzew liściastych o miękkim drewnie, jak np. osika, która jest ich przysmakiem. W samych Mysłowicach łosie regularnie wyjadają drzewa w szkółkach. Niestety, życie na Śląsku ma też dla łosi wady. Najpoważniejsza to samochody, pod którymi często giną. Kilka lat temu w ciągu jednej nocy na drodze z Katowic do Tychów zginęły aż trzy zwierzaki. Trudno je zauważyć, bo mają ciemne futro, które zlewa się z kolorem jezdni. Oczywiście w takich wypadkach ucierpieć mogą również ludzie. Kolizja z dorosłym łosiem, ważącym około pół tony, jest bardzo niebezpieczna.
Łosie nie przepadają za towarzystwem ludzi, których w śląskich lasach nie brakuje. Nie chodzi tu jednak o kłusownictwo, bo by zrobić krzywdę łosiowi, nie wystarczą wnyki, a o zwykłe zakłócanie spokoju. Łosie lubią bowiem ciszę. Gdy już jednak dojdzie do kontaktu z człowiekiem, zwierzęta te nie uciekają, jak np. sarny, tylko po prostu spokojnie obserwują przybysza. Nie oznacza to jednak, że należy się do nich zbliżać, czy też próbować dokarmiać. Łosie mogą być niebezpieczne, w sytuacji zagrożenia wierzgają i starają się kopnąć intruza przednimi łapami. - Pamiętam, gdy dawno temu wraz z milicjantami przepędzaliśmy rannego łosia z ronda mikołowskiego - opowiada Bogdan Gieburowski, nadleśniczy z Katowic. Zatamowano ruch na ul. Mikołowskiej i Kościuszki, a milicjanci, klaskając i krzycząc, starali się spychać łosia w kierunku Muchowca. - Nagle zwierze wierzgnęło i strąciło milicjantowi czapkę z głowy. Omal go nie zabiło - mówi Gieburowski.
Czy mysłowickich łosi przybędzie? Leśnicy twierdzą, że raczej nie. Samochody skutecznie redukują ich populację do kilku sztuk. Nie grożą nam zatem sceny jak z serialu "Przystanek Alaska" - nad ranem po pustych uliczkach miasta nie będą przechadzały się łosie...
Bartosz T. Wieliński, Portal Gazeta, wtorek 23.10.2001 (PAP)
|
|
e-łoś by wojtek nowak 2000 - 2008 |
|